Porady dla początkujących – część czwarta.

Porady dla początkujących - część czwarta.

Porady dla początkujących – część czwarta.

 

Dziś kolejna garść informacji odnośnie porad Tarotowych. Jeśli nie czytaliście poprzednich wpisów na ten temat, zapraszam Tarot dla początkujących. 
Tym razem zebrałam kilka pytań i postaram się napisać ten post w formie odpowiedzi. Myślę, że skorzystają nie tylko osoby zastanawiające się, czy zadać pytanie moim kartom, ale także osoby zaczynające swoją przygodę z kartami Tarota. Oto kilka z tych pytań.

 

Pytanie:

Witam, w tamtym roku byłam u wróżki, pani ta rozłożyła mi karty ogólnie na przyszłość, z kart dowiedziałam się że jest mi pisany mężczyzna, którego poznam za granicą. Było to we wrześniu, gdybym chciała zapytać o tego mężczyznę ponownie to jaki czas musi upłynąć od wróżby? I czy powinnam zapytać ta samą osobę która stawiała mi karty? Czy w takim wypadku karty nie będą chciały odpowiedzieć na to pytanie. Bo już raz odpowiedziały.

 

Odpowiedź:

Witam i dziękuję za pytanie. Nie ma ogólnie sztywnie przyjętego czasu, który musi upłynąć, by ponownie zadać pytanie w tym samym obszarze. Często mawia się, że nie częściej niż raz na rok, raz na pół roku. Generalnie chodzi o to, by co chwilę nie zadawać tego samego pytania, czy to jednej osobie czy też różnym – jedna osoba po pierwszym razie powinna już powiedzieć basta. Inna osoba nie będzie wiedziała, że pytała już Pani oto kogoś innego – więc można tak w nieskończoność. Możemy wówczas w krótkim czasie otrzymać całkiem różne odpowiedzi. Natomiast, jeśli upłynęło już kilka miesięcy od pierwszego zadania pytania, lub zaistniały jakieś okoliczności, które rzutują na sprawę o którą Pani pytała wcześniej – to jak najbardziej można pokusić się o dalszą konsultację. Nie ma znaczenia, czy zada Pani pytanie tej samej osobie stawiającej karty, czy też innej. Wnikliwa osoba zobaczy to coś w kartach i zapyta, kiedy ostatnio pytała Pani o tą sprawę i co się już zadziało. Mam nadzieję, że udało mi się choć częściowo odpowiedzieć na Pani pytanie. Pozdrawiam. 🙂

 

Pytanie:

Witam ponownie, trochę mnie zainteresował Tarot, czytam blogi na ten temat, co symbolizują poszczególne karty, itp., no i oczywiście mam pytanie do pani czy taki laik jak ja ma w ogóle szansę zapoznać się z Tarotem, nawiązać z nim więź, czy to tarot wybiera osoba z którą chcę współpracować, nie jestem jakąś tam bardzo inteligentna osoba ale chciałabym spróbować, trochę ciągnie mnie do kart, wydaje mi się że mam intuicję, ale czy to wystarczy, z jednej strony jednak przeraża mnie trochę to jak wiele różnych znaczeń mają poszczególne karty.

 

Odpowiedź:

Witam, po pierwsze proszę sobie nie przyklejać negatywnych etykietek – że nie jestem inteligentna. Inteligencja, to nie tylko mega wykształcenie, to także życiowe doświadczenie.:) To tak na marginesie.

Zdecydowanie zachęcam do przeczytania kilku postów z serii Porady dla początkujących. Jeśli to Panią przyciąga i chce Pani spróbować – to jak najbardziej zachęcam. Oczywiście są różne szkoły. Jedna mówi, ze jeśli zadajesz pytanie czy Tarot jest dla Ciebie –to najprawdopodobniej nie jest. Natomiast, jeśli bardzo chcesz, to zdecydowanie należy spróbować. Ja zaczynałam kiedy nie było jeszcze dostępu do wielu wiadomości na ten temat. Nie wspominając nawet o internetach. 🙂 Pochodzę konserwatywnej rodziny i z małego miasteczka – więc nawet do książek miałam mocno utrudniony dostęp.

 

Rada:

Moja rada jest następująca. Po pierwsze, proszę w necie przeglądać karty tarota. Wybrać taką, która najbardziej Pani odpowiada. Można na początek zapisać lub wydrukować sobie obrazki przedstawiające poszczególne karty i przyglądać się im. Zastanawiać się co też on przedstawiają i ewentualnie zapisywać swoje przemyślenia. To jest ważny pierwszy krok. Tak należy zacząć – zanim nabijemy sobie głowę tym wszystkim co można znaleźć w sieci i w książkach. Jeśli faktycznie to będzie coś dla Pani, warto zacząć wybierać swoją talię. Tutaj jest jeden post który delikatnie tematu dotyka. W przygotowaniu jest kolejny. Od razu zaznaczę, jeśli ktoś Pani powie, że Tarota można nauczyć się w miesiąc –to zmyśla. To jest długa droga, bardzo długa droga. Ja po tylu latach nadal mogę powiedzieć, że uczę się ciągle czegoś nowego o kartach tarota. Mawia się, że po 40-ce można dopiero zacząć studiować kabałę – a ta często z tarotem jest powiązana jak i astrologia. Ja jestem już po 40-tce, nic więc dziwnego, że moje zainteresowania od jakiegoś czasu skierowane są właśnie w tę stronę. 🙂

 

Zachęcam do przeczytania wpisu „Kim jest współczesna Wróżka / Tarocistka?”.

Warto przeczytać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *