Noworoczny Alfabet Tarocistki.

Noworoczny Alfabet Tarocistki.

Noworoczny alfabet tarocistki – choć powinien się także nazywać alfabetem kobiety, przedsiębiorczyni… tutaj wpisz co tylko przyjdzie Ci do głowy.

Kilka lat temu przeczytałam coś takiego jak alfabet blogera. Na początku zdziwiło mnie to, potem jak się w to zagłębiłam – uznałam że ma to sens. Tylko dla mnie tym większy, kiedy zacznę go pisać wraz z nowym rokiem. Takim sposobem mam dwa w jednym, po pierwsze spisałam co jest dla mnie istotne, po drugie – to potencjalne CELE na nowy rok. To zupełnie inna forma ich ustalania. Nie tylko biznesowe cele, ale także takie, które określają, jak chcę się czuć. 🙂


Oto Noworoczny Alfabet Tarocistki. A skoro Tarocistka też człowiek, to i niekoniecznie ezoteryczny będzie miał wydźwięk.


AASERTYWNOŚĆ – jest mi niezmiernie ciężko powiedzieć czasami NIE. Nie chodzi mi o to, że zawsze trzeba odmawiać, ale czasami trzeba powiedzieć NIE – żeby żyć tak jak chcę a nie tak jak świat tego ode mnie oczekuje. Asertywność to coś – nad czym nieustannie pracuję. Umiejętne odnawianie wcale nie jest łatwe i wymaga praktyki. Więc nadal praktykuję. 

BBEZINTERESOWNOŚĆ – szczególnie w czasach galopującego konsumpcjonizmu, zmuszania nas do płacenia dosłownie za wszystko. Nadal staram się dawać coś od siebie tylko dlatego, że chcę się tym podzielić. Nie robię tego dla poklasku czy chwały – więc zadowala mnie fakt, że często robię to na tyle anonimowo na ile to możliwe. 😉

CCIERPLIWOŚĆ – nie grzeszę niestety cierpliwością i zawsze ciężko mi nad tym zapanować. Więc tak, wszelkimi sposobami ćwiczyć cierpliwość. Zawsze z uśmiechem na ustach żartuję, że przecież „Cierpliwość” to moje drugie imię. 😄 (p.s. na drugie mam Małgośka – po mamie 🙂 )


Ach te cele…


Ale także CELE – umiejętność ustalania celów jest dla mnie bardzo istotne. Nie tylko w odniesieniu biznesowym, ale także dla mnie jako tarocistki, Beaty, kobiety, człowieka. Nie chcę tylko przeć do przodu nie zwracając uwagi na to co czuję i jak się czuję. Kluczowe więc jest dla mnie ustalanie celów w zgodzie z moim sercem i z moją duszą.

DDOSKONAŁOŚĆ – a tak naprawdę NIE-Doskonałość. Nie ma ludzi idealnych. Dziękować Bogini za to. Czas więc zaakceptować swoje NIE-Doskonałości, a może nawet przekuć je na swoją korzyść? 😉 Nadal uważam, że zaakceptowanie swoich niedoskonałości może nam wyjść tylko na dobre. Jedne zechcemy poprawić, dokształcić się, dowiedzieć się więcej, doświadczyć – inne zaś po prostu zaakceptować.

Sesja Ogólna Sesja Ogólna

Czymże jest owa niedościgniona Doskonałość?


E – ELOKWENCJA – uważam, że nasze słownictwo niestety ubożeje. Bardzo często słyszę młodych ludzi, który nie potrafią sklecić rozsądnego zdania. Sama nie zawsze to potrafię, więc CZYTAĆ, CZYTAĆ, CZYTAĆ.

Ale także EKOLOGIA – Od ponad roku zwracam coraz większą uwagę na to, ile śmieci i odpadów generuję i jak utylizuję te, które już powstaną. Większa świadomość „Zero Waste” jest bardzo potrzebna nam wszystkim. Zmiany jednak zawsze zaczynamy od siebie. 

Jeszcze EDUKACJA – i to rozumiana bardzo szeroko. Cały czas się czegoś uczymy ale powinniśmy zdobywać wiedzę nie tylko tak, jak dyktują nam to inni. 

FFIT – uczęszczać na fitness, biegać – być aktywnym. Przyznam, że to kontynuacja z ubiegłego roku. Jednak z nowym rokiem wybieram jogę, której zasmakowałam już rok temu. – Tak! Joga to jest to, co nadal mi się podoba. 🙂 Żebym jeszcze regularnie pochodziła do praktykowania jogi. 😉 

GGRUPA KRWI – polecam wszystkim sprawdzenie swojej grupy krwi. Czasami pozwala to uratować człowiekowi życie. W moim przypadku to jedno mam zrealizowane. Na szczęście nie mam bardzo rzadkiej grupy. Na szczęście, nie musiałam tego w praktyce wykorzystywać, ale świadomość tego, że znam swoją grupę krwi i mam tak zwaną „Krew Kartę”, naprawdę działa uspokajająco. Bransoletka, to jedynie miły dodatek – w poście „Grupa Krwi” opisałam to szerzej.


W tym miejscu polecam post pod tytułem „Grupa Krwi”.


HHARMONIA – żyć w harmonii ze sobą, z otoczeniem, z rodziną, ze światem. Zdaję sobie sprawę, że to słowo kryje w sobie tak wiele. Niemniej jednak warto próbować.

Ale też HARMONOGRAM – ustalanie celów to jedno, ale nic się nie zadzieje od samego wyznaczenia sobie celu. 

IINSPIRACJA – nie bać się czerpać inspiracji z codziennych, małych rzeczy. Nie tylko wielcy tego świata potrafią dostarczyć inspiracji do działania. Nie bójmy się czerpać z naszej codzienności. 

JJAKOŚĆ – tu każdy musi zdefiniować własną i co przez to rozumie. Ja mam na myśli nie jakość rzeczy, a jakość życia. Nie trzeba mieć milionów, by jakość naszego życia była lepsza. Róbmy to co kochamy, czasami nawet po godzinach regularnej pracy. Otaczajmy się ludźmi, których kochamy, cenimy i od których możemy się czegoś nauczyć.

KKOCHAĆ – życie, ludzi, siebie, to co chcemy robić i w co chcemy się angażować – kolejność dowolna.


Kochać – jak to łatwo powiedzieć…


LLENISTWO – niwelować, niwelować, niwelować aaaa i jeszcze tępić.😄 No chyba, że mowa tutaj o „Dolce Far Niente” – Słodycz nic nie robienia. 😉

MMINIMALIZM – to jest to, czego uczę się i praktykuję już od dwóch lat. Nadal jest jeszcze wiele w tej materii, czego mogę się nauczyć.

Ale także MARNOTRAWSTWO – za wiele kupuję i za wiele marnuję. Trzeba położyć temu kres.

NNIEPAMIĘĆ – nie chodzi o to żeby zapominać, ale nie zadręczać się, nie rozpamiętywać złych, trudnych lekcji jakie życie nam zgotowało, ale wyciągać z nich nauki. Przebaczyć i iść dalej.

OOTWIERAĆ się na innych ludzi i na nowe rzeczy / doznania. Nie bać się ich. Wszak strach jest mordercą wszelkiej kreatywności. To jest kolejny cytat z wywiadu z E. Gilbert.

Ale także ODWAGA – odnośnie lęków i strachów wspomnianych powyżej.


W tym miejscu, myślałam, że nie uda mi się dobrnąć do końca. 🙂


PPLANOWANIE – przygotować plan ale i postępować według planu. Nasz Wielki Plan zapisany podczas noworocznych postanowień, sam się nie zrealizuje. Trzeba mądrze planować. Ustalić cel, zadać sobie pytania, co będę musiała zrobić, żeby się do celu przybliżyć. Potem umiejscowić to w czasie (w kalendarzu). Co jeszcze? Działać, małymi krokami ale zawsze działać. Jednym słowem Planować.

Ale także PERFEKCJONIZM – „I don’t want to be perfect. Done is better than perfect” (Nie chcę być idealna. Zrobione jest lepsze od doskonałego). Świetny cytat z wywiadu z Elizabeth Gilbert. Elizabeth Gilbert & Marie Forleo on Fear, Authenticity and Big Magic Szczególnie dla osób, które mają problem z dokończeniem tego co zaczęli.


Co to tak naprawdę oznacza – dobrze planować?


Kiedy pisałam ten alfabet w 2016 roku, tak naprawdę nie do końca wiedziałam jak planować, żeby potem realizować owe plany. Sporo wody upłynęło od tamtego czasu i wiem o wiele więcej. Nie twierdzę, że opanowałam tę część mojego życia do perfekcji, ale idzie mi o wiele lepiej.

W tym jednak miejscu obalam jeden z mitów, że niby planowanie życia odbiera nam radość życia i nie pozwala na bycie spontaniczną. NIC bardziej błędnego. To właśnie dzięki planowaniu, umiejętnemu planowaniu, mogę pozwolić sobie na przyjemności, na spontaniczne wypady i inne aktywności – dlatego, że wszystkie inne, ważne aspekty życia, pracy mam pod kontrolą.


Mała dygresja i lecimy dalej 😉


RRACHUNEK SUMIENIA – czyli nic innego jak Analiza Okresu Poprzedniego (miesiąca, kwartału, półrocza, roku) – szczególnie taki w okolicach nowego roku. Rozliczyć się trochę ze sobą. Co się udało a co nie. Co należy poprawić a z czego zupełnie zrezygnować.

Także ROZPRASZACZE – od kiedy prowadzę swoją działalność, zwracam na to ogromną uwagę i cały czas zauważam, że sporo czasu marnuję właśnie na rozpraszacze. Wszędzie już wspominane media społecznościowe, Netflix itp.

Jeszcze RÓWNOWAGA – to jest naprawdę coś, co pozwoliło mi przez ostatnich kilka lat umiejętnie łączyć pracę z pasją. Wiele razy w mojej przeszłości tak bardzo angażowałam się w coś, że nie zwracałam uwagi na to co się dzieje dookoła mnie, nawet w moim najbliższym otoczeniu. W rezultacie rzucałam wszystko w diabły i na dłuższy okres, nawet na kilka lat robiłam sobie przerwę od mojej pasji, którą jest tarot.


Uważność, koncentracja i Skupienie – czyli osiąganie ZEN.


SSKUPIENIE – ciągle jestem zbyt zabiegana, żeby znaleźć chwilę na skupienie. Żeby skupić się na jednym konkretnym celu jednocześnie a nie na wszystkim na raz. Zazwyczaj jestem „rozproszona” więc będzie to dla mnie wyzwanie. Dziś, kilka lat po tym, jak zrobiłam pierwsze podejście do Alfabetu Tarocistki jest to łatwiejsze i trochę lepiej nad tym panuję, co nie znaczy, że potrafię zawsze i wszędzie się skupić i skoncentrować. 😉

Ale też SELF LOVE FRIDAY, SELF CARE – #SelfLoveFriday #SelfCare – od prawie roku praktykuję miłość i wdzięczność do samej siebie. Uważam, że jest to jedno z ważniejszych działań, jakie mogłam zrobić dla siebie. Mam zamiar cały czas to kontynuować. Dlatego też dzielę się tym w mojej grupie FB – Klucz do Ezoteryki.

TTERAZ – oczywiście należy pamiętać o przeszłości, trzeba też patrzeć w przyszłość, jednak należy bardziej skupić się na tym co się dzieje tu i teraz. Bardzo często tkwimy po uszy w tym co już było, albo za bardzo wybiegamy planami w przyszłość. W rezultacie nie dostrzegamy całego piękna jakie mamy teraz w zasięgu swoich rąk.

Ale też TROSKA – o siebie (tak, samolubna troska o siebie), o ludzi, nie tylko tych najbliższych ale warto zaobserwować znieczulicę, jaka panuje wśród ludzi. Troska o swoją przestrzeń, nie tylko tą fizyczną ale przede wszystkim energetyczną.


Dbanie o siebie wcale nie jest samolubne.


UUMIEJĘTNOŚĆ SŁUCHANIA – często nie potrafię słuchać innych i tego co mają do powiedzenia. Niby słyszę to co się do mnie mówi, ale nie zawsze słucham. Tak, taka umiejętność to dobra rzecz. Pamiętajmy, słyszeć to nie znaczy słuchać.

Ale też UCZCIWOŚĆ – nie tyle chodzi mi tutaj o uczciwość względem ludzi i świata – to jest dla mnie oczywiste. Przede wszystkim myślę tu o uczciwości względem samej siebie. Dość często oszukiwałam siebie i tkwiłam w sytuacjach, które wcale nie były dla mnie dobre

Jeszcze UZIEMIENIE – jeśli zerkniesz pod R, to będzie pierwszy krok do uziemienia. Zawsze podążać wedle swoich wartości i dbać o równowagę w swoim życiu. Już moja teściowa, która zupełnie nie jest związana z ezoteryką, zawsze mi powtarza, że jeśli czujesz stres, zmęczenie, ciśnienie, złe emocje – idź do lasu i przytul brzozę, to uspokaja i daje kontakt z naturą, z Matką Ziemią. Uziemiać można się na wiele, także zwyczajnych sposobów. Spacer na boso – o ile aura pozwala jest do tego celu idealny.


Wytrwałość w poszukiwaniu słowa na Y 🙂


WWYTRWAŁOŚĆ – tej zawsze mi brakuje, żeby dokończyć to co zaczęłam. Pozostaje rozbić wielkie zadania (słonie) na drobne kawałki i działać wytrwale. Mój horoskop urodzeniowy pięknie pokazuje owo „rozproszenie”.

Y – Yyyyyyyyy……. 😀 Yerba Mate – zamiast kawy. Piję zdecydowanie za dużo kawy. Mały update – nadal piję kawę tylko lepszą jakościowo. Yerba mate tylko od czasu do czasu.😄

ZZDROWIE – a właściwie jak zaproponowała w komentarzu Pani Bożenna – ZDROWY TRYB ŻYCIA – zawsze należy dbać o siebie, nawet jeśli to tylko chwila dziennie. Nie robię się młodsza a w zdrowym ciele, zdrowy duch. Plan na 2020 to zrezygnować ze słodyczy – są zdrowe i słodkie przekąski. Całkowicie przejść na pieczywo razowe – co już od jakiegoś czasu realizuję. Dodam tylko, że nie po raz pierwszy. Diety typu CUD lub GŁODÓWKI są nie dla mnie. raz spróbowałam i nie skończyło się to dla mnie dobrze. No i oczywiście ruszać się. 😉


Coroczna aktualizacja – nieustanne zmiany.


Tak oto powstał mój Noworoczny Alfabet Tarocistki. Przyznam, że zaczynałam spisywać swoje zagadnienia już sporo wcześniej. Czasami coś zmieniałam, czasami usuwałam, a czasami nie mogłam się zdecydować, które z nich zamieścić. Dlatego teraz pod niektórymi literami jest więcej niż jedno hasło.

Co roku jednak coś dopisuję, troszkę zmieniam, nie tyle, żeby był bardziej chwytliwy, ale przede wszystkim, aby był aktualny i zgodny z tym, co aktualnie się dzieje w moim życiu. Mnie zainspirowały inne które czytałam, mam nadzieję że i ten kogoś zainspiruje do stworzenia własnego. 🙂


Podzielcie się proszę swoimi noworocznymi alfabetami.

Buziaki, Beata.

Z okazji Nowego Roku, zachęcam także do przeczytania serii postów „Przeorganizuj swoje życie”.

Materiały źródłowe

Warto przeczytać

4 komentarze

  1. Pod wieloma stwierdzenia mi bym się podpisała.Szczegównie Yerba Mate, którą kiedyś popijając. A pod z zaproponowałabym zdrowy styl źycia.Tyle,źe jak go usadowić w tym zabiegany rytmie. Nie ma czasu.

    1. Świetny pomysł pod „Z” – jak zdrowy tryb życia. 🙂 Natomiast, jeśli chodzi o brak czasu, to niestety każdy albo prawie każdy tak teraz ma. Ja zawsze staram się po kawałku, po troszeczkę. Najpierw przerzuciłam się na pieczywo razowe. Potem wyeliminowałam słodycze. Jeśli zaś chodzi o ruch fizyczny, to najchętniej chodziłabym na fitness 5 razy w tygodniu, ale musiałam ograniczy – są rzeczy ważne i ważniejsze. Natomiast pamiętam jak zaczynałam, najpierw raz w tygodniu poszłam sprawdzić. Można to zastąpić spacerem lub rowerem (może jednak nie zimową porą). To nie tylko dobrze robi na ciało i ducha ale także na głowę. Szczególnie zmęczoną i zestresowaną. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *