Moc i Sprawiedliwość

Moc i Sprawiedliwość

Moc i Sprawiedliwość, czy może Sprawiedliwość i Moc? Nad kolejnością tych właśnie kart wielu już dyskutowało.

Wyjaśnień, odnośnie pozycji kart Sprawiedliwość i Moc jest całkiem sporo. Czasami częściowo się z nimi zgadzałam a czasami nie do końca rozumiałam pobudki, dla których AE Waite zamienił kolejność kart na 8 Moc i 11 Sprawiedliwość.

Kilka razy też słyszałam od osób, które dopiero zaczynały swoją przygodę z tarotem, że albo tego nie zauważyły na początku, albo myślały, że jest to błąd w druku kart. Osoby, które wcale nie pracują z numeracją kart, lub są na początku drogi, mogą też wcale nie brać pod uwagę innej pozycji w talii tych dwóch kart. Sprawa zaczyna się komplikować, kiedy wchodzimy na „kolejny poziom” rozumienia kart i zaczynamy im się przyglądać pod innymi kątami.

Zadajemy sobie czasami pytanie, no to która numeracja jest właściwa? Odpowiedź będzie na końcu. 😉

A. E. Waite, duchowy ojciec jednej z bardziej popularnych do dziś talii kart, zmienił istniejącą aż do końca XIX w. kolejność Wielkich Arkanów, zamieniając miejscami ósmą i jedenastą kartę (Moc i Sprawiedliwość). Tak naprawdę sprawa wcale nie jest taka tajemnicza jak się wydaje. Artur Edwart Waite zmienił numerację kart Mocy i Sprawiedliwości, przyporządkowując je po prostu do kolejności astrologicznej, a konkretnie do zodiakalnej. Karta Moc to karta zodiakalnego Lwa, czyli przełom Lipca i Sierpnia. Natomiast karta Sprawiedliwość, to znak Wagi, czyli przełom Września i Października. Odnosząc się więc do astrologii, naturalne wydaje się być takie ułożenie i ponumerowanie kart. Pierwszy występuje znak Lwa a potem znak Wagi.

Oboje Waite i Crowley wywodzą się z tradycji Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, co nie przeszkodziło im mieć inne podejście do tematu.

Odpowiadając na pytanie, która numeracja jest właściwa, nie ma jednoznacznej odpowiedzi, a właściwie jest. Obie są OK. Jeśli więc bardziej jesteś w tradycji tarota Rider Waite Smith, to Moc będzie miała numer 8 a Sprawiedliwość 11.

Jeśli zaś bardziej odpowiada Ci system Crowleya, wówczas To Sprawiedliwość będzie miała numer 8 a Moc 11.

Istnieje wiele talii bazujących na obu systemach, więc tak naprawdę co chwilę będziesz się natykać na takie i takie numerowanie tych kart. Ja mam całkiem sporo talii i jedne mają wersję Waitea a drugie Crowleya i akceptuję to tak jak jest. Choć jestem tutaj stronnicza i wolałabym, aby wszędzie karta 8 to była Sprawiedliwość a numer 11 Moc. Zaraz postaram się wyjaśnić, dlaczego. 😉

Jak już wspomniałam, numeracja Crowleya, czyli Sprawiedliwość 8 i Moc 11, ma dla mnie całkiem sporo sensu. Szczególnie, kiedy pomyślimy o tym jak o postępie, progresie. Przecież podróż przez Wielkie Arkana Tarota to postęp naszej psyche. A 22 Wielkie Arkana to klucze do Wszechświata.  To droga jaką pokonuje Głupiec, widziana właśnie przez pryzmat tych 22 kluczy. Co zapewne wiemy (albo i nie, jeśli dopiero się uczymy tarota) – ta podróż jest właśnie kluczem do zrozumienia Wszechświata.

Sesja Ogólna
Sesja Ogólna

Ale po kolei, jak ja widzę Moc i Sprawiedliwość?

Rydwan

Karta Rydwan

Więcej o tej karcie możesz przeczytać tutaj:

Wielkie Arkana – 7 Rydwan.

Ale do brzegu, karta VII – Rydwan – jest ćwiczeniem naszej woli. Rydwan odnosi się do przejmowania kontroli nad naszym życiem. Często też odnosi się do zdolności woli w związku z dwoma przeciwieństwami (czarne i białe konie w talii RWS). Robimy to, albo powinniśmy to robić, aby móc ruszyć do przodu. W związku z tym, konieczne jest podejmowanie odpowiednich kroków, decyzji, które mają nas do tego doprowadzić. Już samo to jest trudne, wiem co mówię. Karta Rydwan była moją kartą Stycznia –i sporo się działo w związku z planami i działaniami – a przede wszystkim z decyzjami, które podejmowałam w Styczniu.

Sprawiedliwość

Karta Sprawiedliwość

Więcej o tej karcie możesz przeczytać tutaj:

Wielkie Arkana – 8 Sprawiedliwość.

Po tych decyzjach, po karcie VII Rydwan, następuje karta Sprawiedliwości (w talii Crowleya) ustawiona jako 8-ka, to naprawdę jest dla mnie logiczne. Ponieważ, kiedy zdecydujemy się dokonać samodzielnie tego wyboru, musimy sobie teraz zdać sprawę z konsekwencji naszych decyzji. Do tych jak wiemy (albo powinniśmy pamiętać), należy podchodzić z konsekwencją ale i z dużą odpowiedzialnością.

Taka kolejność mnie przekonuje.

To dlatego po karcie VII – Rydwan, jako VIII-ka przychodzi Sprawiedliwość – to nas poniekąd zmusza do zbadania, jakie są te nasze wybory. Jaki będą miały wpływ nie tylko na nasze życie, ale także życie ludzi w naszym otoczeniu.

Eremita

Karta Pustelnik

Więcej o tej karcie możesz przeczytać tutaj:

Wielkie Arkana – 9 Eremita.

Po Sprawiedliwości – VIII, gdzie sprawdzamy, jakie nasza wola będzie miała konsekwencje w naszym życiu ale i w życiu ludzi w naszym otoczeniu, nadchodzi Pustelnik jako karta IX. Przychodzi właśnie po to, żeby się dobrze przyjrzeć tym konsekwencjom. W karcie Pustelnika zaglądamy głębie w siebie, w swoje wnętrze. Często to tam będziemy poszukiwać odpowiedzi. Nikt z zewnątrz nie może nam ich udzielić. Sami musimy się z nimi zmierzyć.

Koło Fortuny

Karta Koło Fortuny

Więcej o tej karcie możesz przeczytać tutaj:

Wielkie Arkana – 10 Koło Fortuny.

Szczególnie, że za moment nadejdzie karta X – Koło Fortuny, która jest zmianami, często uniwersalnymi zmianami. Tak, raz na lepsze raz na gorsze. To zmiany, które dzieją się na zewnątrz, a te właśnie zmierzają w naszą stronę i często są poza naszą kontrolą. W wielu przypadkach te zmiany są częścią naszej własnej manifestacji życia.

I właśnie wtedy przychodzi kolej na Moc.

Moc

Karta Moc

Więcej o tej karcie możesz przeczytać tutaj:

Wielkie Arkana – 11 Moc.

Całkiem sensowne jest więc dla mnie, że po tak dużych wyzwaniach przychodzi Moc / Siła jako karta z numerem XI. Siła będzie nam potrzebna, aby przetrwać ten dynamiczny i często niełatwy czas, to są Wielkie Arkana – a więc też ważne, duże sprawy. Siła, szczególnie ta wewnętrzna będzie więc nam bardzo potrzebna, aby przejść przez te duże zmiany w naszym wnętrzu, w naszym życiu. Aby przyjrzeć się im dokładnie i wprowadzać je w życie. Nie trzeba przecież nikomu przypominać, że zmiany, nawet te na lepsze, nie zawsze są lekkie, łatwe i przyjemne.

To jest moja mała dygresja na temat tych kart.

Nie jest to pełna i głęboka analiza tematu, ale nie miałam zamiaru pisać tutaj doktoratu (nawet nie czuję, że rymuję). To są moje spostrzeżenia na temat tych kart. Zainspirowało mnie do tych przemyśleń obejrzenie wideo (a właściwie kilku odnoście talii Thotha) u Natalii z kanału Ouroboros, nie tylko u niej. 😉

Uwielbiam patrzeć, słuchać i czytać jak inni rozumieją tę talię i jak do niej podchodzą. To właśnie sprawia, że mogę patrzeć cały czas na te same karty i dostrzegać w nich coraz to nowe rzeczy. To dlatego też uwielbiam tarota, to jest niekończąca się droga, która karmi moją ciekawość.

Jestem stronnicza i przyznaję się do tego bez bicia.

Oczywiście, podobnej analizy czy argumentacji można dokonać także w odniesieniu do talii Rider Waite Smith, ja jestem tutaj jednak stronnicza, jak już wcześniej wspomniałam. Kolejność kart w talii Crowleya bardziej do mnie przemawia pod względem drogi, jaką pokonujemy przechodząc poprzez wszystkie karty Wielkich Arkanów.

Być może jest tak dlatego, że długo pracuję z tą talią i za każdym razem odnoszę wrażenie, że docieram jeszcze głębiej podczas tej pracy. Talia RWS nie jest moją ulubioną talią (także nie na początek), dlatego, że długo zajęło mi wychodzenie poza jej „ramy” – dlatego tak wyraźnie zaznaczam tu moją stronniczość. Jednak, to jest moje zdanie a Ty możesz mieć zupełnie inne i to też będzie OK. 🙂


Zachęcam także do przeczytania „Jakich pytań NIE zadawać kartom Tarota?”

Materiały źródłowe

Warto przeczytać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *