Metoda „Nesting Doll” – Lalki Matrioszki

Metoda Nesting Doll - Lalki Matrioszki

Metoda „Nesting Doll” – Lalki Matrioszki


O metodzie Metoda „Nesting Doll” – Lalki Matrioszki usłyszałam niedawno, jakoś ponad miesiąc temu. Brałam wówczas udział w wideo wyzwaniu pod hasztagiem #councilof7. Mój film znajdziesz tutaj: Moja Najwyższa Rada Siedmiu – jest w języku angielskim. Wybieraliśmy wówczas nie tyle ulubione talie tarota (talie wyroczni były omawiane w drugim wideo), ale właśnie 7 najważniejszych dla nas talii, które postrzegamy jako swoich doradców.

Ten hasztag zapoczątkowała Natalia z kanału Ouroboros Zaprezentowała także wówczas, jak pracuje z tą metodą. Tutaj znajdziesz jej pierwsze wideo o Nesting Doll. Sama idea zagłębiania się w temat nie jest mi obca, ale poukładanie wszystkiego i ubranie w pewną strukturę, bardzo mi się spodobało.

P.S. to nie jest wpis reklamowy, jak zawsze opisuję lub omawiam coś, co mnie zainspirowało i zachwyciło. Zaznaczam także, że kilka dni zajęło mi rozpracowanie tej metody, ale jeszcze jej nie testowałam. Zamierzam ją praktykować od przyszłego roku. 🙂

Z góry jednak lojalnie uprzedzam, że wpis będzie długi, może nawet dość zawiły. Jednak ta metoda wymaga dobrego objaśnienia, żeby okazała się przystępna dla wszystkich.

Niedługo zorganizuję spotkanie na żywo na FB omawiając tą metodę. Jeszcze nie na moim przykładzie, ale właśnie po to, żeby przybliżyć ją jeszcze bardziej. Stay tuned. 😉


O co chodzi z metodą Metoda „Nesting Doll” – Lalki Matrioszki


Sama metoda jest idealną alternatywą dla 1 karty dziennie. Jeśli uczysz się tarota i praktykujesz losowanie dla siebie jednej karty dziennie, to pewnie rano ją losujesz, a wieczorem dokonujesz refleksji na temat tego, jak ten dzień się manifestował i jak dana karta tarota odnosiła się do mijającego dnia. Pewnie nawet zapiszesz na ten temat kilka zdań.

Ile razy w ogóle nie czułaś, że energia takiej jednej karty dnia wcale Cię nie poruszyła? Ile razy niemal zignorowałaś przesłanie karty dnia? Kiedy więc karta dnia będzie dla Ciebie już niewystarczająca, pora na metodę „Nesting Doll” – czyli metodę Lalki Matrioszki.

Sesja Ogólna
Sesja Ogólna

Nie chodzi o to, że metoda karty dnia jest zła, wręcz przeciwnie, jest bardzo dobra. Jednak, jeśli nie poświęcisz na to chwili czasu, pozostawia wszystko trochę płaskie, przesłanie będzie nieco wyblakłe a znaczenie bez głębi. Tutaj właśnie znajduje zastosowanie Metoda „Nesting Doll” – Matrioszka. Można tę metodę stosować także do jednej karty dnia. Tutaj zostanie ona przedstawiona w odniesieniu do całego tygodnia.


Po co wogóle używać tej memtody?


Metoda Metoda „Nesting Doll” – Lalki Matrioszki daje możliwość wglądu w coraz to głębsze warstwy tej Matrioszki, a co za tym idzie, możliwość głębszego zrozumienia. Dzięki temu dotkniesz wówczas tych sfer, miejsc, strun u siebie, których czasami nawet nie dostrzegałaś. Dzięki temu masz też możliwość stawienia czoła sytuacji, zamiast od niej uciekać.

Warto też zwrócić uwagę na osobisty aspekt tej metody. Należy pamiętać, że tego rodzaju metody są równie osobiste w użyciu, jak na przykład wybieranie swojej talii tarota. Niektóre metody sprawdzą się u Ciebie bardzo dobrze, tak jak niektóre talie tarota, a inne po prostu nie będą dla Ciebie. To też jest OK.

Jedno można powiedzieć na pewno o tej metodzie – pozwala na głębszy rozwój wewnętrzny, a na tym ostatnio bardzo mi zależy.

To jest takie zdejmowanie warstw, żeby dostać się do środka. Do środka, który nie zawsze będzie pyszny, słodki i soczysty. Czasami będzie zepsuty, gorzki a nawet niezdrowy. To będzie Cię prowadzić do tego, co tak naprawdę dzieje się w Twoim wnętrzu. Chcesz przecież zobaczyć, dostrzec, zrozumieć co takiego się dzieje w środku Ciebie? Zrozumieć, co jest ukryte i na początku zupełnie niewidoczne.


Co możesz zyskać dzięki tej metodzie?


Oczywiście, będziesz zaglądać o wiele głębiej podczas całego tygodnia w sprawy, które wymagają Twojej uwagi. Elementy tej techniki będą Cię także uruchamiać. Będą uruchamiać kolejne procesy myślowe, emocje, działania – ale tak to właśnie powinno wyglądać. Za każdym razem, kiedy dotkniesz takiego „czułego” miejsca, zdasz sobie sprawę, że oto dotarłaś do kolejnego poziomu, który wymaga od Ciebie więcej uwagi, zrozumienia – ale przede wszystkim więcej pracy nad zagadnieniem i nad sobą.

Czasami nie będziesz czuła potrzeby, by wchodzić aż tak głęboko w każdy temat. Ale kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że jednak jest tam coś, na co należy zwrócić uwagę – wówczas tego nie ignoruj, tylko spróbuj się w to zagłębić – a ta metoda wraz z kartami tarota, nie tylko Ci to ułatwi ale też bardzo Ci w tym pomoże.

Dzięki tej metodzie zyskasz głębsze zrozumienie ale i głębszą relację z tym, co w całym Twoim tygodniu się dzieje. Więc nie będziesz się jedynie „ślizgać” po przekazach z kart, jak po karcie dnia czy tygodnia, ale właśnie będziesz przepracowywać swoje myśli, uczucia, działania poprzez te trzy główne karty. Jak? Właśnie wchodząc w każdą z nich głębiej, przechodząc na kolejny poziom – czyli otwierając kolejną Matrioszkę i zaglądając, co jest w jej środku.

Poprzez takie podejście, chętniej będziesz dokonywać refleksji, co spowoduje dostrzeganie tego, jak sprawy manifestują się w kontekście całego Twojego tygodnia. To pomoże Ci o wiele bardziej, ponieważ zagłębiając się w te treści, nie tylko poprawia się Twoja znajomość kart, ale także będziesz o wiele więcej rozumieć z tego – co karty chcą Ci zakomunikować.


Co należy przygotować?


Po pierwsze, talię tarota a tak naprawdę kilka talii – jeśli masz w swojej kolekcji. Dobrze jest używać w tej technice różnych talii zarówno tarota jak i wyroczni. To bardzo pobudzi Twoją metafizyczną kreatywność i otworzy Cię na nowe doznania. Każdego dnia możesz używać innej talii. Nie jest to mus i spokojnie możesz użyć jednej, swojej ulubionej talii, ale dzięki użyciu więcej niż jednej talii, poszerzysz spektrum symboli i obrazów jeszcze bardziej.

Po drugie, przygotuj sobie (jeśli masz) talię wyroczni, lub anielską. Czasami dla dodatkowego wyjaśnienia, dla dodatkowej wskazówki talia wyroczni będzie tu bardzo pomocna.

Generalnie fajnie jest do tej metody używać kilku różnych talii. Szczególnie, jeśli czujesz się mocno związana tylko z jedną a nauka i zapoznawanie się z nową talią, stanowi dla Ciebie nie lada wyzwanie. To jest idealna metoda, do zapoznawania się i uczenia się nowej talii.

Po trzecie, przygotuj także notes, zeszyt i coś do pisania. Nie kupuj na początku drogiego i pięknego notesu, szczególnie, jeśli praktyka pisania i notowania nie należy do Twoich ulubionych. Taki piękny notes, spowoduje jeszcze większy lęk i blokadę przed pisaniem. Znajdź w domu jakiś stary – nie do końca zapisany notes lub zeszyt – na pewno taki masz i w nim zacznij pisać. 🙂 To będzie fajny start na rozgrzewkę i dla przetestowania, czy ta metoda jest dla Ciebie.


Wizualizacja to podstawa


Dobrze jest za każdym razem wydrukować wizerunki kart i wklejać je do zeszytu. Szczególnie, jeśli jesteś wzrokowcem i na przykład pod koniec miesiąca zechcesz przyjrzeć się kartom danego okresu. Takie drukowanie i wklejanie kart jest idealne także dla osób, które mają tylko jedną talię i nie chcą jej rezerwować wyłącznie do pracy dla siebie. Często karty z takiej Matrioszki będą przez tydzień leżały na Twoim tarotowym stoliku, lub innym wybranym miejscu do wglądu i refleksji. Więc trudno je będzie używać dla innych, skoro nieustannie będziesz ich używać dla siebie. To jest moja uwaga na marginesie, bo przecież dla chcącego nic trudnego. 😉


Metoda „Nesting Doll” – Lalki Matrioszki


Ponumerowałam Matrioszki w następujący sposób (mam nadzieję, że dla ułatwienia):

I, II, III – to są karty główne, czyli zewnętrzna Matrioszka.

A, B, C – to już jest druga warstwa, czyli Druga Matrioszka.

1, 2, 3 – to jest trzecia warstwa, czyli Trzecia Matrioszka

UWAGA Pytania, które tutaj postanowiłam przyporządkować różnym kartom, są po części moją propozycją, a po części propozycjami Natalii. Możesz natomiast dowolnie je zmieniać i modyfikować. To także między innymi dlatego ta metoda, wydaje mi się idealną alternatywą do karty dnia. 🙂 Przejdźmy jednak do dzieła.


Etap Pierwszy – Zewnętrzna Matrioszka.


Nesting Doll - etap pierwszy. Początek tygodnia.
ETAP 1 – POCZĄTEK TYGODNIA

Na początku każdego tygodnia (jeśli ktoś nie może tego robić w Poniedziałek rano, śmiało można przygotować się do rozpoczęcia tygodnia w poprzedzającą Niedzielę), potasuj talię i wylosuj trzy karty. Nie musisz zadawać żadnych konkretnych pytań, po prostu koncentruj się nad tym, co przyniesie kolejny tydzień.

KARTA GŁÓWNA I – Ogólna energia tego tygodnia.

Nie trzeba tutaj nic więcej dodawać, po prostu w tej karcie będzie ogólny zarys energii nadchodzącego tygodnia.

KARTA GŁÓWNA II – Co muszę zaakceptować, przyjąć w tym tygodniu?

Tutaj generalnie zadanie jest dość trudne, ponieważ czasami sami się oszukujemy i wydaje nam się, że coś zaakceptowaliśmy – a nieświadomie nadal patrzymy, czy może aby teraz coś się nie zmieniło i to na naszą korzyść.

KARTA GŁÓWNA III – Czego muszę unikać? Co powinnam odpuścić w tym tygodniu – ale być może także w przyszłości?

Tutaj pewnie od razu zadasz sobie pytanie, ale zaraz, chwileczkę, dlaczego ogóle muszę cokolwiek odpuszczać, czy z czegoś zrezygnować? Już spieszę z odpowiedzią. Ponieważ nieustanne rozdrapywanie starych ran, które już dawno powinny się zagoić i zabliźnić, nie daje Ci szansy na to, by spojrzeć świadomie i z radością w przyszłość.


Do każdej z tych kart, możesz zadać sobie pytania dodatkowe jak na przykład:


Do czego ta karta się odnosi w Twoim życiu: zdrowia, kariery, Twoich aspiracji, Twojego związku.

Ale także inne:

Z czego te energie się wzięły?

Czego te energie dotyczą i z czym są związane?

Czego ta energia dnia ma mnie nauczyć?

Jakie lekcje płyną z tego dla mnie? 

Lub jakiekolwiek inne przyjdą Ci do głowy. Mało tego, te same pytania możesz zadawać sobie na każdym etapie analizy Twojego tygodnia. Czyż to nie jest piękne? 🙂

Wówczas wchodzisz już na początku głębiej w znaczenie, co dana karta oznacza dla Ciebie, w odniesieniu do konkretnej sfery życia.

Przyjrzyj się tym kartom, wydrukuj je jeśli masz ochotę i wklej kopie kart do zeszytu. Przecież językiem podświadomości są obrazy i symbole. Nasza podświadomość może postrzegać obrazy i symbole inaczej, inaczej niż nasz logiczny umysł je personifikuje. To dlatego taka podróż w coraz to głębsze warstwy, może nam pomóc dostrzec to, co się dzieje w naszym wnętrzu.


Troszkę to przypomina analizę snu.


Specjaliści często właśnie namawiają nas aby wejść głębiej, aby powiedzieć, napisać, określić, z czym kojarzą nam się dane symbole czy obrazy. Bardzo często trzeba się naprawdę zagłębić, aż dotrzemy do sedna.

Obok, przy każdej karcie zapisz swoje pierwsze wrażenia. Jakie według Ciebie są to energie? Co one do Ciebie „mówią”? Na głębsze analizy przyjdzie jeszcze czas. Po prostu napisz to co widzisz i to co czujesz w odniesieniu do pozycji w tym małym rozkładzie na 3 karty. Zerknij na to, co dostrzegasz na pierwszy rzut oka.

Patrząc na te pierwsze karty możesz zadać sobie dodatkowe pytania:

Do czego odnosi się dana karta? Czy do kariery, zdrowia, aspiracji, związku? itp.

Kiedy zapiszesz kilka swoich przemyśleń na temat każdej karty, już teraz będziesz wiedzieć, czy są wśród nich takie, które zechcesz rozebrać na czynniki pierwsze w kolejnych dniach. Na razie praca na jeden dzień jest wykonana – oczywiście to zależy, ile zechcesz zapisać tego dnia.


Etap Drugi – Druga Matrioszka


Nesting Doll - etap drugi - druga Matrioszka.
ETAP 2 – DRUGA MATRIOSZKA

Cała idea tej metody polega nie na tym, żeby wszystkie karty rozłożyć jednego dnia. Tutaj chodzi właśnie o to, żeby przez cały tydzień, codziennie po troszkę, „dokopywać” się do kolejnych, głębszych warstw.

Teraz, kolejnego dnia, możemy wziąć pod lupę kartę, która wydaje się nam najbardziej tego wymagająca, lub ma dla nas póki co najmniej jasny przekaz. Jak to zrobimy?

Do karty I, II lub III losujemy kolejne 3 karty. Mogą to być karty z innej talii, jeśli tak akurat poczujesz.

Teraz chcemy dowiedzieć się, o co tak naprawdę konkretnie chodzi na przykład z tą energią tygodnia? Do tego, głębszego poziomu, możesz wykorzystać następujące pytania:

KARTA GŁÓWNA I

A Co jest przyczyną takiej właśnie energii tygodnia? Z czego taka energia tygodnia wynika, z czego się wzięła?  
B  Jaka konkretna sytuacja do tego doprowadziła?
C Jaki kierunek działania obrać i jaki rezultat mogę osiągnąć?

Do tej kolejnej warstwy, możemy dolosować kartę wyrocznie, lub nawet dwie. Między innymi po to, aby wejść jeszcze głębiej w zrozumienie sytuacji.

Więc, na kolejnej stronie zeszytu wklejamy te dodatkowe 3 karty wraz z informacją, do jakiej karty głównej się odnoszą. Tutaj postępujemy dokładnie tak samo jak na początku. Przyglądamy się kartom i obok każdej karty notujemy swoje przemyślenia – z tą różnicą, że teraz w odniesieniu do pytań, które są przy danej pozycji karty.

Te czynności na drugim poziomie wykonujemy po to, żeby zrozumieć to, co się dzieje, jak się z tym czujemy, a przede wszystkim, jak możemy sobie z tym poradzić. Musimy przecież zrozumieć wszelkie zmiany, które zachodzą w nas ale i wokół nas.

Dokładnie tak samo postępujemy, z kolejnymi kartami głównymi. To znaczy nie musimy, robimy to tylko wtedy, jeśli czujemy taką potrzebę.

Oto pytania do tych kart:

KARTA GŁÓWNA II

A Jak powinnam to zaakceptować, skoro dopuściłam do takiej sytuacji?
B Istota – Esencja. Co jest tak naprawdę potrzebne, by to zaakceptować?
C Jak połączyć 2 powyższe elementy?

KARTA GŁÓWNA III

A Dlaczego powinnam z tego zrezygnować? Dlaczego powinnam to odpuścić w tym tygodniu, ale może i na dłużej?
B W jaki sposób powinnam to zrobić?
C Co osiągnę dzięki połączeniu 2 powyższych elementów?

Czasami jednak, do jednej z kolejnych kart z drugiej Matrioszki, zechcemy dolosować kolejne trzy, czyli zechcemy wejść do następnej Matrioszki, ukrytej na jeszcze głębszym poziomie. Ponieważ chcemy zrozumieć, jaka lekcja płynie dla nas z tej sytuacji czy zagadnienia. Chcemy lub potrzebujemy to zrobić wówczas, kiedy sprawa lub zagadnienie jest szczególnie skomplikowane lub trudne do zrozumienia lub zaakceptowania.


Etap Trzeci – Trzecia Matrioszka


Wchodzimy więc jeszcze głębiej. Tutaj ja to nazywam dzieleniem zapałki na czworo (choć tak naprawdę na troje – przecież losujemy 3 karty). Szczególnie, jeśli sprawa jest wyjątkowo trudna do zrozumienia lub bardzo zawiła. Dlatego otwieramy kolejną Matrioszkę i zaglądamy do jej wnętrza. Nie trzeba tego robić przy każdej karcie. Tylko tam, gdzie czujesz taką potrzebę.

KARTA GŁÓWNA I

A  
1 Istota sytuacji?
2 Moje mocne strony?
3 Jak mogę oba elementy połączyć?
 
B 
1 Okoliczności sytuacji?
2 Co poszło nie tak?
3 Czy i jak mogę to naprawić?
 
C
1 Jaki mam teraz wpływ na naprawdę sytuacji?
2 Jak najlepiej do tego podejść?
3 Wnioski wynikające z 2 powyższych elementów.

KARTA GŁÓWNA II

A  
1 Z czym muszę się pogodzić? Co muszę sobie uświadomić?
2 Jakich rzeczy nie chciałam uznać takimi jakimi są?
3 Jaki rezultat mogę dzięki tym działaniom osiągnąć? Jakie wnioski wyciągnąć?
 
B
1 Jak chcę się czuć? Co musze przemyśleć?
2 Gdzie przekierować swoją energię?
3 Wnioski do wyciągnięcia?

C
1 ETAP 1 – Zrozumienie.
2 ETAP 2 – Zaakceptowanie.
3 ETAP 3 – Działanie.

KARTA GŁÓWNA III

A
1 Muszę zrozumieć, jakie są tego przyczyny?
2 Jakie emocje to we mnie wywołuje?
3 Jak to na mnie wpływa?
 
B
1 KROK 1 – Czy aby nie trzymam się tego kurczowo za wszelką cenę?
2 KROK 2 – Czy jestem wystarczająco krytyczna w ocenie?
3 KROK 3 – Jak mogę na to spojrzeć z innej perspektywy?

C
1 ETAP 1 – Zrozumienie konsekwencji pozostania w tym samym miejscu, w którym jestem teraz.
2 ETAP 2 – Co mogę osiągnąć dzięki odpuszczeniu tej kolejnej sprawy?
3 ETAP 3 – Co z tego wynika? Jakie wnioski z tego płyną? Co mogę teraz przedsięwziąć?


Trochę tego jest 🙂


Metoda „Nesting Doll” – Lalki Matrioszki wydaje się trochę skomplikowana i bardzo czasochłonna. Odnośnie czasu oszukiwać nie będę. Jeśli chcesz zrozumieć przekaz kart, musisz na to poświęcić czas. Oczywiście można pokusić się o dalszą, to znaczy jeszcze głębszą analizę. Myślę jednak, ze na początek ta jest wystarczająca. Jeśli jednak czujesz potrzebę, rozwinąć którąkolwiek z kart – śmiało, granicą jest tylko wyobraźnia – no i oczywiście czas. 😉

Otóż tak się tylko wydaje. 🙂 Spój na to, jak na rozkład z 3 kart – który przecież bardzo często polecany jest dla osób początkujących. Każdego dnia będziesz pracować, analizować i zapisywać swoje przemyślenia odnośnie tylko 3 kart. No chyba, że zechcesz wziąć „pod lupę” więcej niż jedno zagadnienie na raz – choć na początek bym to odradzała. Potraktuj to więc jako dzienny rozkład z trzech kart. Nie tylko pomoże Ci to uczyć się znaczeń kart w odniesieniu do różnych zagadnień, ale także pozwoli Ci zrozumieć o wiele lepiej sprawy, które będą poruszane w kartach.


Praktyka czyni mistrza


Regularna praktyka pozwoli Ci nawet na coś więcej. Skoro będziesz co tydzień losować 3 karty i przynajmniej niektóre z nich będziesz „rozbierać” na czynniki pierwsze, pozwoli Ci to też na ogólny ogląd całego miesiąca. Metoda Metoda „Nesting Doll” – Lalki Matrioszki jest naprawdę tego warta.

Jeśli jesteś osobą, która jest wybitnie wizualna i potrzebujesz wizerunków kart do tego, żeby lepiej to do Ciebie docierało, możesz zrobić sobie dodatkową rozkładówkę miesięczną z wklejonymi wizerunkami wylosowanych kart głównych, ze wszystkich tygodni.

Pod koniec miesiąca będziesz mogła zobaczyć i zrewidować cały miesiąc od razu. Zobaczysz także, jakie energie dominowały w tym miesiącu. Jakie lekcje były do przepracowania i czy Ci się to udało. To bardzo pomaga wizualnie „ogarnąć” cały miesiąc. To będzie się „czytało” jak opowieść pewnego okresu.

Tak jest o wiele łatwiej dostrzec, jakie wzorce zostały odzwierciedlone w ciągu całego miesiąca. Szybko też dostrzeżesz, jakie tematy najmocniej się manifestowały i wybijały na pierwszy plan.

Taki miesięczny rozkład pozwoli Ci także zaobserwować, czy były jakieś karty, które się powtarzały. Czy być może tworzyły jakieś wzory podczas całego miesiąca. Lub być może, była tam jakaś karta lub karty, które „prześladowały” Cię przez kilka ostatnich tygodni.


Zwracaj uwagę na powtarzające się karty


Zapewniam, że warto zwracać uwagę na powtarzające się karty, ponieważ zwracają naszą uwagę na coś bardzo istotnego i ważnego. Być może jest to lekcja, której jeszcze nie opanowałaś lub nie przepracowałaś.

To troszkę tak, jakby karty zmuszały nas do UWAŻNOŚCI. Zmuszały nas do zwrócenia uwagi na coś, czego możemy na pierwszy rzut oka nie dostrzec, a co jest bardzo ważne.

Zrobisz sobie w ten sposób taki swoisty krajobraz i zobaczysz, jak układała się cała historia tego miesiąca.

Czyż to nie jest o wiele lepsze niż karta dnia? Na pewno o wiele głębsze.

Czasami zechcesz – pewnie nie od razu, pod koniec trudnego dla Ciebie miesiąca, wyciągnąć kilka kart tarota lub kart wyroczni – jako osoby mały rozkład, między innymi po to aby sprawdzić i zapytać:

  • Czego potrzebujesz, aby przywrócić równowagę na nowo do swojego życia i swojej codzienności?
  • Co możesz zrobić teraz, żeby lepiej zrozumieć lekcję, bardziej to rozważyć i nie powtarzać tych samych błędów ponownie.

Nie jest to konieczne, ale pamiętaj, tutaj możesz dowolnie modyfikować, odejmować i dodawać elementy, dokładnie tak jak czujesz.

Tak! Wiem! To się wydaje ogromem pracy i nie mam zamiaru zaprzeczać. Jak spojrzysz na to całościowo, to faktycznie jest kawał roboty. Pamiętaj jednak, żeby za każdym razem patrzeć na to, jak na mały rozkład z 3 kart.

Cała idea takiej dużej pracy w ciągu tygodnia polega na tym, żeby nie tylko mieć ten moment „ACHA”, ale też zrozumieć na głębszym poziomie, gdzie popełniamy błędy i jak możemy pracować, żeby ich w przyszłości nie powielać.


Możesz dowolnie modyfikować ten rozkład


Przypominam także, że Metoda „Nesting Doll” – Lalki Matrioszki wcale nie oznacza, że trzeba każdeą kartę, każdą pozycję w rozkładzie „rozbierać” na czynniki pierwsze. Tak, wiem, czasami to może przypominać dzielenie zapałki na czworo. Jednak chwilami będzie czuć potrzebę głębszej analizy jedynie jednej czy dwóch pozycji w rozkładzie. Innym razem może się okazać, że pierwszy, główny rozkład jest tak jasny i klarowny, że wcale nie trzeba się w niego zagłębiać. Jeśli przesłanie będzie jasne w odniesieniu do Twojego kontekstu, nie będzie takiej potrzeby. Tutaj Twoje zrozumienie jest najważniejsze.

Pamiętaj jednak, że aby metoda przynosiła skutki i rezultaty, aby analiza była dla Ciebie jasna, wymagana jest regularność i czas, który musisz na to poświęcić. Nawet, jeśli nie jesteś osobą, która skrupulatnie lubi wszystko zapisywać, trening zdecydowanie czyni mistrza. Być może na początku będą to krótkie i proste analizy. Być może zaczynając, nie do końca będziesz wiedzieć jak się w nią zagłębić. To też jest OK. Nie zmuszaj się do elaboratów na początku, ponieważ bardzo szybko się do tej techniki zniechęcisz.

To właśnie regularne praktykowanie tej metody pozwoli Ci ją opanować, ale przede wszystkim pozwoli Ci zrozumieć siebie, swoje odczucia na o wiele głębszym poziomie. Nie wspomnę tutaj już „małego bonusu” w postaci praktykowania i ćwiczenia się w znajomości kart tarota.

No cóż, to tyle. Łudzę się, że choć częściowo przybliżyłam Ci tę metodę.

WOW, udało Ci się wytrwać do końca – szacun. 🙂

Mam wielką nadzieję, że przyjrzenie się tej metodzie z bliska było dla Ciebie ciekawe i zechcesz ją przetestować u siebie.

Jeśli jednak nadal masz jakieś wątpliwości czy pytania, napisz do mnie. Zerknij także na mój FanPage. Nagram tam wideo i będę opowiadać o tej metodzie.

Buziaki, Beata

Zachęcam także do przeczytania „Przeorganizuj swoje życie”.

Materiały źródłowe

Warto przeczytać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *