Latające karty w talii tarota

Latające karty w talii tarota

Latające karty w talii tarota – czyli kiedy podczas tasowania talii, wypadnie nam karta.


Dziś chciałabym poruszyć temat latających kar. Czasami na taką kartę mawiamy skoczek. To jest dość ciekawe, ponieważ różne osoby pracujące z kartami, podchodzą do tego w zupełnie odmienny sposób.

Takie rzeczy zdarzają się wszystkim. Choćbyśmy nie wiem jak ostrożnie i z jak wielką pieczą tasowali talię, co jakiś czas zdarzy się „skoczek”, czy właśnie „latająca karta” (czasami nawet więcej niż jedna). Nieistotne czy jesteś wróżką, pasjonatem czy entuzjastą tarota. Podczas tasowania talii, karty czasami żyją własnym życiem i za wszelką cenę chcą się wydostać na powierzchnię. Oczywiście, czasami tasujemy je bardzo szybko, nic więc dziwnego, że od czasu do czasu wyskakują nam jak z procy.

Pół biedy, jeśli to się dzieje w miejscu, gdzie zazwyczaj pracujesz z talią. Gorzej, jeśli stanie się to na zewnątrz i karta spadnie na jakieś mokre lub zabrudzone miejsce!

Co to więc oznacza, kiedy podczas tasowania wypadnie Ci karta? Czy to w ogóle ma jakiekolwiek znaczenie?

To naprawdę wszystko zależy od tego, czy Ty nadajesz temu sens. Czy dla Ciebie to ma jakieś znaczenie.

Dokładnie tak jak wiele innych praktyk w naszej pracy z energiami, coś ma dla nas znaczenie, jeśli tylko my tak właśnie zdecydujemy.

Są osoby, które odkładają wypadające karty na bok i wcale nie biorą ich pod uwagę i nie wkładają ich podczas sesji tarotowej na powrót do talii.

Czasami takie wypadające karty są odkładane na bok i odczytywane jako dodatkowe informacje w rozkładzie lub w pytaniu.

Sesja Ogólna Sesja Ogólna

Podobnie jak wiele innych elementów w pracy z tarotem, z energią, jest to coś, co ma sens tylko wtedy, gdy w to wierzysz.

Znam tarocistów, którzy zawsze odsuwają te karty na bok, z zamiarem dodatkowego przesłania. To czasami jest dodatkową porcją informacji w rozkładzie.

Są też osoby, w tym także ja, które taką „latającą” kartę najpierw obejrzą a potem wkładają ją z powrotem do talii. Zwracam jednak uwagę, czy ta karta nie pojawi się znowu, na przykład w przełożeniu lub w rozkładzie.

Czym latające karty są dla mnie?

Dla mnie są to dodatkowe wskazówki, na co należy zwrócić szczególną uwagę – ale zaznaczam, to jest tylko moje podejście i nie każdy musi tak do tego podchodzić. Takie rzeczy zdarzają mi się bardzo często, ponieważ czasami podczas jednej sesji używam trzech talii. Nie ma możliwości, żeby nigdy z żadnej z nich nie wypadła mi jakaś karta.

Może po prostu ja jestem taką niezdarą i tak szybko tasuję karty (czasami w pokerowy sposób), że wiecznie mi te karty wyskakują. Ja jednak zawsze odbieram to jako dodatkową wskazówkę. Czasami sobie tłumaczę, że to karty w ten właśnie sposób, starają się zwrócić moją ale i kwerenda uwagę na jakiś aspekt czy sprawę.

Więc, może to tylko ja mam tak wybitnie często. Natomiast, gdybym zawsze miała sprawdzać wszystkie karty które mi wypadają, a wypada ich czasami sporo na raz, i zaczęłabym je rozpatrywać jako dodatkowe wskazówki. Mogłabym tak analizować je przez pół sesji, zanim jeszcze doszłabym do właściwego rozkładu! 🙂

Latające karty w talii tarota – Praktyka czyni mistrza

Z czasem też nauczysz się odróżniać latające karty w talii tarota. Będą chwile, kiedy je po prostu zbierzesz, włożysz na powrót do talii i zaczniesz tasować karty od początku. Będą jednak chwile, kiedy poczujesz, że warto na tą konkretną kartę zwrócić szczególną uwagę. To też jest jeden z elementów pracy z kartami, gdzie z czasem wypracowujesz sobie swoje własne metody i zasady.

Niezależnie od tego, czy zdecydujesz się przyglądać wypadającym kartom jako znakom czy dodatkowym wskazówkom, czy po prostu rzucisz na nie okiem i włożysz je z powrotem do talii, zależy wyłącznie od Ciebie. Tak naprawdę wiele z ogólnie dostępnych zasad jest sprawą osobistą. Ważne jest to, jak Ty się „umawiasz” z kartami i jak ty ustalisz. Na co chcesz zwracać uwagę a na co nie. Możesz też „umówić się” na zasadzie porozumienia ze swoimi przewodnikami duchowymi. Podpowiedzą Ci, kiedy podczas pracy z kartami należy na takie sprawy zwrócić szczególną uwagę.

Nic więc nie jest wykute w kamieniu i możesz dostosowywać zasady do tego, jak Ty pracujesz z kartami. Są naturalnie pewne zasady ogólne i wybierając takie czy inne, kierujesz się przede wszystkim swoją etyką. Napisałam na ten temat artykuł Zasady i etyka w pracy do którego serdecznie Cię zapraszam.


Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy z serii: „Nauka Tarota”.

Materiały źródłowe

Warto przeczytać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *