Kim jest współczesna Wróżka / Tarocistka?

Kim jest w dzisiejszych czasach osoba, która zajmuje się ezoteryką.  Kim jest współczesna Wróżka / Tarocistka?

 

Czy musi mieszkać w starej chałupie w głębokim lesie czy mrocznym domostwie na odludziu?

Co robi? Czym się zajmuje na co dzień? Jak spędza wolny czas? Jak się rozwija i czy w ogóle dba o rozwój osobisty? Czy musi skupiać się tylko i wyłącznie na Kartach, Numerologii, Astrologii – czyli na Ezoteryce? Czy może pisać i opowiadać także o swoim życiu, pragnieniach, marzeniach i dokonaniach?

 

Ostatnimi czasy takie właśnie pytania słyszę. Czasami nawet stawiam je sama sobie.

 

Kiedyś, swojego pierwszego bloga prowadziłam zupełnie izolując go od życia prywatnego. Co nie służyło ani mnie ani temu co robię. Dlatego też, na przekór wszystkim radom znawców blogowania, postanowiłam połączyć na blogu swoja pasję ezoteryczną z tym co aktualnie czuję, robię i co chcę napisać. Skoro Tarot to moje życie, to i Tarocistka też człowiek (jak głosi jedna z moich kategorii). Może śmiało połączyć wszystko w jedno a nie tylko pisać wokół tematu EZO. Proszę się więc nie zdziwić, jak będę chciała się podzielić genialnym przepisem na pyszne ciasto, opiszę moje wrażenia z niedawno obejrzanego filmu czy przeczytanej książki. Chcę, żeby to było miejsce dla innych ale także i moje miejsce w sieci.

 

Zawsze myślałam (przyznam, dość stereotypowo), że należy pisać i publikować w obrębie jednego tematu i tylko w ten sposób promować to co się robi. Innymi słowy, budować swoją markę. Zdecydowałam się jednak na krok, pewnie dość śmiały, żeby wyjść z tego zamkniętego kręgu. Wyjść poza pseudonim Beladonny i zacząć pisać i robić to co robię już od wielu lat. Teraz jako Beata. Skoro i tak się tym zajmuję, to mnie interesuje, z tym się utożsamiam – to trzeba też pokazać ludziom, że nie jestem tylko nickiem po drugiej strony monitora ale także osobą, człowiekiem z krwi i kości. Ja to ja!

Nie jest to łatwe. Świat ezoteryki nadal jest dość hermetyczny i to właśnie jest najtrudniejsze do pokonania.

 

Więc, czym się zajmuje współczesna Wróżka / Tarocistka w dzisiejszych czasach?

  • Lubi to co robi. Nie przekonuje na siłę nikogo do swojej pasji ale nie obawia się i nie wstydzi się tego czym się zajmuje.
  • Lubi ludzi. Nie tylko dlatego, ze to co robi robi właśnie dla innych. Lubi się otaczać ludźmi i nie stroni od nich. Nie siedzi w domu zamknięta w swoich czterech ścianach pachnących świecami i kadzidłem. Wręcz przeciwnie. Często poszukuje interakcji w innymi – nie tylko na płaszczyźnie zawodowej ale także towarzyskiej.
  • Jest inter-aktywna ale… Nie tylko siedzi po drugiej stronie klawiatury czy mikrofonu. Owszem, bycie On-Line pozwala poznawać ludzi na szerszą skalę, natomiast nic nie zastąpi kontaktu personalnego.

 

Utarło się, że wróżka zamyka się w domu, nie wychodzi do ludzi, do świata. Tylko patrzy w karty, cyfry czy gwiazdy. Gdy tymczasem – i tu mogę mówić tylko za siebie:

 

  • lubię aktywność sportową, między innymi po to, by oczyścić umysł i naładować baterie.
  • Lubię spotykać się z ludźmi, choćby tylko na babskie ploteczki.
  • Uwielbiam czytać książki. Nie tylko po to by pogłębiać swoją wiedzę (to rozumie się samo przez się), ale właśnie po to, by przenieść się czasami w zupełnie inny świat.
  • Lubię czasami pójść do kosmetyczki, żeby nie tylko było coś dla ducha, dla umysłu ale i dla ciała.
  • Czasem pędzę tak szybko, że ciężko mnie zatrzymać a czasami zwalniam na maxa i np. kontempluję przyrodę.
  • Nie noszę czarnej szaty (choć uwielbiam czarny kolor) i spiczastego kapelusza. Doceniam swobodę, wygodę i elegancję w tym co noszę.
  • OK – naturalnie jak czasami każda kobieta, nie mam co na siebie włożyć. 🙂
  • Popełniam czasami jakieś małe grzeszki – niby nie wolno mi jeść słodyczy a czasami i tak je przemycam.
  • Uczę się podstaw budowania strony internetowej od podstaw ale także jej pozycjonowania. Nie dla tego, że nie chcę zapłacić za jej wykonanie profesjonalistom – w przypadku samej rejestracji domeny i instalacji strony tak właśnie zrobiłam. Niemniej jednak ciekawi mnie, jak można taką stroną bez obaw zawiadywać.
  • Nie boję się powiedzieć, że czegoś nie wiem. Zawsze można się nauczyć i dowiedzieć.
  • Nie boję się przyznać do błędu. Nie myli się tylko ten co nic nie robi.
  • Mam swoje „centrum dowodzenia” przy biurku z telefonem, komputerem czy tabletem – no i kawą naturalnie – i nie zamartwiam się tym ile czasu spędzam online. Jest czas na pracę i jest czas na przyjemności.
  • Mam zawsze dziesiątki pomysłów – tylko jak zwykle czasu brak na ich realizację – czyli i tu nie różnię się od innych kobiet.

 

Mały cytat z filmu:

„Rozmaryn rozdawaj przy ogrodowej bramie. Sadź lawendę na szczęście i … zakochuj się bez pamięci, nawet od nowa w tej samej osobie.” 🙂

 

Zachęcam do przeczytania „Darmowe wróżby Weekendowe”.

Warto przeczytać

14 komentarzy

  1. Piękna sentencja na koniec o zakochiwaniu się w tej samej osobie raz jeszcze 🙂 Myślę że wiele osób jeszcze postrzega osoby wróżące z kart stereotypowo. Bardzo dobrze że uświadamiasz ludzi że wróż;ka też człowiek 🙂 Powodzenia i wszytskiego dobrego 🙂

    1. Cieszę się, że cytat się podoba. Bardzo dawno temu go usłyszałam i jakoś tak przylgnął do mnie. 🙂 Jeśli zaś chodzi o stereotypowe postrzeganie wróżek, to cóż. Niby wszyscy żyjemy w tych samych czasach, a jednocześnie nie zdajemy sobie sprawy, że wróżka to nie byt nadnaturalny. Ma wyostrzoną intuicję, posługuje się w pracy innymi narzędziami, może i postrzega świat odrobinę inaczej – ale koniec końców, zmaga się z codziennością, dokładnie tak samo jak każdy inny człowiek. 🙂

    1. Fajnie, ze Ci się spodobał. 🙂 Ja natomiast cieszę się, że zostawiłaś ślad po sobie. Kiedy nie wiem po jaką książkę sięgnąć do poczytania, bardzo często szukam inspiracji właśnie na blogach. Zapisałam sobie Twój Fan Page. Pozdrawiam. 🙂 P.S. I am also a Bookaholic. 😉

  2. Witam ponownie, trochę mnie zainteresował Tarot, czytam blogi na ten temat, co symbolizują poszczególne karty, itp., no i oczywiście mam pytanie do pani czy taki laik jak ja ma wogole szansę zapoznać się z Tarotem, nawiązać z nim więź, czy to tarot wybiera osoba z którą chcę współpracować, nie jestem jakąś tam bardzo inteligentna osoba ale chciałabym spróbować, trochę ciągnie mnie do kart, wydaje mi się że mam intuicję, ale czy to wystarczy, z jednej strony jednak przeraża mnie trochę to jak wiele różnych znaczeń mają poszczególne karty.

  3. Witam, po pierwsze proszę sobie nie przyklejać negatywnych etykietek – że nie jestem inteligentna. Inteligencja, to nie tylko mega wykształcenie, to także życiowe doświadczenie. 🙂 To tak na marginesie.

    Zdecydowanie zachęcam do przeczytania kilku postów z serii Porady dla początkujących.

    Pierwszy jest tutaj: http://tarotnumerologiczny.pl/kilka-porad-tarotowych-dla-poczatkujacych/

    Drugi: http://tarotnumerologiczny.pl/kilka-porad-tarotowych-czesc-druga/

    Trzeci: http://tarotnumerologiczny.pl/porad-tarotowych-czesc-trzecia/

    Jeśli to Panią przyciąga i chce Pani spróbować – to jak najbardziej zachęcam. Oczywiście są różne szkoły. Jedna mówi, ze jeśli zadajesz pytanie czy Tarot jest dla Ciebie – to najprawdopodobniej nie jest. Natomiast, jeśli bardzo chcesz, to zdecydowanie należy spróbować. Ja zaczynałam kiedy nie było jeszcze dostępu do wielu wiadomości na ten temat. Nie wspominając nawet o internetach. 🙂 Pochodzę z konserwatywnej rodziny i z małego miasteczka – więc nawet do książek miałam mocno utrudniony dostęp.

    Moja rada jest następująca. Po pierwsze, proszę w necie przeglądać karty tarota. Wybrać taką, która najbardziej Pani odpowiada. Można na początek zapisać lub wydrukować sobie obrazki przedstawiające poszczególne karty i przyglądać się im. Zastanawiać się co też on przedstawiają i ewentualnie zapisywać swoje przemyślenia. To jest ważny pierwszy krok. Tak należy zacząć – zanim nabijemy sobie głowę tym wszystkim co można znaleźć w sieni i w książkach. Jeśli faktycznie to będzie coś dla Pani, warto zacząć wybierać swoją talię.

    Tutaj jest jeden post który delikatnie tematu dotyka. W przygotowaniu jest kolejny.
    http://tarotnumerologiczny.pl/zanim-talia-przemowi-krotki-przeglad/

    Od razu zaznaczę, jeśli ktoś Pani powie, że Tarota można nauczyć się w miesiąc – to zmyśla. To jest długa droga. Ja po tylu latach nadal mogę powiedzieć, ze uczę się ciągle czegoś nowego o kartach tarota. Mawia się, ze po 40-tce można dopiero zacząć studiować kabałę – a ta często z tarotem jest powiązana jak i astrologia. Ja jestem już po 40-tce i zaczynam się tym interesować. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *