Jak rozwinąć swoją intuicję?

Jak rozwinąć swoją intuicję?

Chcesz poznać kilka sposobów na to, Jak rozwinąć swoją intuicję? Zapraszam do lektury.

Intuicja lub wewnętrzna wiedza, to wielki dar. Może nam pomóc odciągnąć nas od złych decyzji i ludzi oraz utrzymać nas na obranej przez nas ścieżce. Dlatego dobrze jest poszukiwać nowych metod jak rozwinąć swoją intuicję.

Naprawdę wierzę, że doświadczamy rzeczy w naszym życiu, których nie zawsze możemy uniknąć, ale jeśli rozwiniemy się i wsłuchamy w nasz wewnętrzny głos, w nasze ciała i naprawdę będziemy zwracać na to uwagę, może to wprowadzić element boskości do naszego codziennego życia.

Jak rozwinąć swoją intuicję? Korzystam z intuicji podczas moich sesji tarotowych, ale także staram się korzystać z intuicji każdego dnia. Im częściej kontaktuję się z moim wewnętrznym kompasem, tym lepsze są moje odczyty kart ale i moje życie. Wiem, brzmi to bardzo górnolotnie, ale tak naprawdę jest.

Oto kilka wskazówek, które według mnie działają i którymi chciałam się dziś podzielić.

Bądź obserwatorem

Bądź obserwatorem
Bądź obserwatorem

To jest bardzo potężna, ważna i tak często niedoceniana wskazówka.

Dzięki byciu w pozycji obserwatora, możesz dostrzec informacje płynące do Ciebie na tak wiele różnych sposobów, wystarczy, ze będziesz bacznie obserwować i będziesz bardziej spostrzegawcza. 

Może to się objawiać pod postacią zobaczenia monety leżącej na ziemi, lub piórka, które zobaczysz na trawie. Z mojego „podwórka” mogę podać taki znak. Kiedy jadę samochodem i nisko nad jezdnią ptak przeleci w poprzek drogi, u mnie to oznacza zawsze noga z gazu. Kilka razy już doświadczyłam różnych akcji na drodze, zanim zaczęłam naprawdę „odbierać” ten znak jako UWAGĘ.

Sesja Ogólna Sesja Ogólna

W tych czasach bardzo trudno jest reagować na takie znaki. Ludzie dookoła bardziej koncentrują się na tym, co się dzieje w ich smartfonach, niż na sygnałach, które dzieją się tuż przed ich nosami. Odnoszę wrażenie, że zapominamy natomiast o jednej bardzo ważnej rzeczy, to naprawdę może odmienić nasze życie. Nie jest to żadna super moc, to po prostu uważność. Tylko tyle i aż tyle. Choć być może taka uważność jest właśnie nowoczesną super mocą?

Zwolnij czasami

Zwolnij czasami
Zwolnij czasami

Ta rada wydaje się być banalna. Zapewniam jednak (a mówi to osoba z potencjalną nadaktywnością 🙂 i którą medytacja w bezruchu parzy w tyłek ), może to być trudne i bardzo wymagające, żeby zwolnić i pozwolić sobie wrócić do spokojnego i naturalnego rytmu. Na początek choćby do spokojnego i regularnego oddechu.

Kiedy pędzimy nieustannie z miejsca na miejsce i ciągle jesteśmy w stanie podenerwowania czy stresu, tworzymy wokół siebie niemal namacalną barierę, która blokuje intuicję oraz inne subtelne energie czy sygnały. Nie wspominając o tym, że nie jest to dobre, nie tylko dla naszej psyche ale i naszego zdrowia fizycznego. Co za tym idzie, obniżamy swoje wibracje. Jak w takich warunkach rozwinąć swoją intuicję? Warto więc poświęcić trochę czasu na uspokojenie tak zwanej „polki galopki” i zwolnić.

Bycie obecnym

Bycie obecnym
Bycie obecnym

Na temat rozwijania swojej intuicji napisano naprawdę wiele wspaniałych książek. Cokolwiek tutaj napiszę, to i tak będzie to niewielkim wkładem. Pamiętaj jednak, że Twoja intuicja nie żyje w przeszłości ani w przyszłości. Twoja intuicja „przemawia” do Ciebie tu i teraz, a przynajmniej próbuje się do Ciebie dobić.

Nawet jeśli poniesie Cię czasami fantazja i odejdziesz na chwilę od bycia w tu i w teraz, pamiętaj, że intuicja będzie Cię przywoływać do chwili obecnej. Zawsze! Ważne, żeby nie ignorować tego wołania. Każdy ma swoją wypracowaną technikę, aby się uspokoić, wyciszyć, zrównoważyć, uziemić i być obecnym w tu i teraz.

Ja rano robię praktykę koncentracji serca a wieczorem, jeśli czuję taką potrzebę, mam taką małą mantrę / inwokację / wizualizację na odzyskanie energii. Pisałam o niej w poście „Moje przygotowania do sesji tarota”.

Lubię też wszelką aktywność fizyczną i czasami było to pływanie na basenie, innym razem bieganie lub rower, potem fitness 3 razy w tygodniu, teraz joga – oczywiście nie wszystko na raz i przyznam, że nie zawsze super regularnie. Jeśli masz podobnie jak ja, czyli medytacja parzy Cię w tyłek, to taka aktywna forma wypoczynku, też jest świetną formą oczyszczenia i uziemienia. Przede wszystkim oczyszcza umysł i pozwala spojrzeć na sprawy nieco inaczej.

Obserwuj swoje ciało

Obserwuj swoje ciało
Obserwuj swoje ciało

Jest takie powiedzenie, Twoje ciało zawsze wie – i to powiedzonko jest bardzo prawdziwe. Bardzo często nie doceniamy sygnałów naszego ciała i zapominamy, że jest naprawdę niesamowitym barometrem tego, co się z nami dzieje, ale też co się dzieje dookoła nas. Trzeba tylko się dostroić i wsłuchać się w ten głos.

Kiedy coś się dzieje w Twoim życiu lub jesteś w pobliżu niektórych osób, zaobserwuj jak reaguje na to Twoje ciało. Poczuj, zaobserwuj, w których miejscach swojego ciała czujesz, że coś się zbliża – lub właśnie coś się dzieje. Dzięki temu w przyszłości będziesz rozpoznawać takie sytuacje jeszcze zanim się zadzieją.  

Wibracje mają znaczenie

Wibracje mają znaczenie
Wibracje mają znaczenie

Wszystko dookoła Ciebie ma jakieś wibracje. Ludzie, pomieszczenia, przedmioty, dosłownie wszystko. Nie mówię tutaj o fizyce i poruszaniu się cząsteczek, mam na myśli wibracje, które odczuwamy.

Spróbuj dostroić się i nauczyć się je odczuwać poprzez wizualizację, medytację, reiki, czy w jakikolwiek inny sposób, w który chcesz pracować z energiami. Możesz dzięki temu uzyskać bardzo cenne wskazówki na temat tego, czy coś jest dla Ciebie dobre, czy nie. To też idzie w parze z ciałem i odczuwaniem ciała, ale też tu chodzi o energię zewnętrzną, a nie twój wewnętrzny barometr.

Magiczne narzędzia

Magiczne narzędzia
Magiczne narzędzia

Jest wiele powodów, dla których używam różnych „magicznych” – jak ja je nazywam – narzędzi, mało tego, naprawdę bardzo lubię ich używać. Jednym z powodów jest to, że jest to wspaniały sposób na skoncentrowanie się na podszeptach mojej intuicji. Praca z narzędziami daje naszym zajętym umysłom coś do zrobienia, ale też do ukierunkowania naszych procesów myślowych i pozwala wyraźniej usłyszeć tę część siebie, którą zazwyczaj spychamy gdzieś głęboko do kieszeni lub na dno torebki.

Moim ulubionym narzędziem są oczywiście karty tarota ale i karty wyroczni. Choć używam też wielu innych narzędzi, to jednak karty powodują, że koncentruję się wyłącznie na ekspresji wizualnej, rytuale rozkładania i czytania z kart. O moich przygotowaniach do sesji tarota, które właśnie traktuję jak rytuał, możesz przeczytać w poście, o którym wspomniałam już wcześniej „Moje przygotowania do sesji tarota”.

To pozwala mi na nowo każdego dnia „wbić” się w rytm odczuwania wewnętrznego, a nie tylko bodźców zewnętrznych. Już samo tasowanie kart wyzwala we mnie takie poczucie.

Od prawie 2-ch lat w taki sam sposób na mnie działa magia rytualna. Podczas rytuałów na przykład Nowiu i Pełni koncentruję się na mojej intencji i na tym koncentruję całą swoją uwagę. Napisałam w poście „Magia to Potęga” o tym, jak to się kończy, kiedy działamy w sposób niezdecydowany i przy braku koncentracji.

Pisanie automatyczne

Pisanie automatyczne
Pisanie automatyczne

Kolejnym cudownym sposobem na rozruszanie intuicyjnej energii jest pisanie automatyczne. Jest ono formą komunikacji, w której pozwalasz swoim duchowym przewodnikom lub boskiemu źródłu pisać poprzez ciebie.

Chodzi o to, aby pisać, po prostu pisać. Nie wspaniałe eseje czy elaboraty i niekoniecznie do edycji. Po prostu pisz kiedy czujesz i nie przestawaj. Możesz wybrać kartę tarota lub kartę wyroczni i zacząć pisać na jej temat, lub skorzystać ze słów kluczowych danej karty lub zadać pytanie, najlepiej typu otwartego. Jeśli chcesz poczytać więcej na temat sztuki zadawania pytań, zerknij TUTAJ, zebrałam tam kilka postów na ten temat.

Niektóre osoby przechodzą w stan transu lub medytacji, kiedy piszą automatycznie. To naprawdę fajne ćwiczenie. Spróbuj. Nigdy nie wiesz, co znajdziesz po drodze, do czego Cię to może zaprowadzić i co wyjdzie spod Twojego pióra.

Tutaj chciałabym dodać, że nie praktykowałam tej metody jakoś wnikliwie, ale kilka razy faktycznie pozwoliło mi to zagłębić się w daną kartę czy temat. Najczęściej wykorzystuję do tego karty Duszy – są naprawdę niesamowite. Obrazy piękne i bardzo do mnie przemawiają, a najlepsze jest to, że nie mają żadnych słów kluczowych ani żadnych opisów. Idealne pole do popisu dla mojej intuicji.

To troszkę jest tak, że na początku głowisz się jak zacząć, co napisać i czy w ogóle warto. Kiedy jednak zaczniesz, zorientujesz się pod koniec, że WOW, oto udało Ci się skoncentrować całą swoją uwagę najpierw na rozpoczęciu pisania, a potem samo popłynęło.

Przewodnicy duchowi i pomocnicy po drugiej stronie

Przewodnicy duchowi i pomocnicy po drugiej stronie
Przewodnicy duchowi i pomocnicy po drugiej stronie

Duchowi przewodnicy, aniołowie strażnicy, ale też wszyscy pomocnicy z tak zwanej drugiej strony zasłony, mogą być niesamowitymi towarzyszami podczas pracy nad swoją intuicją. Znam ludzi, którzy pracują też z bóstwami (z wielu, wielu kultur) i bardzo im to pomaga. Być może to Ciebie zupełnie Ciebie nie dotyczy i Ty zupełnie inaczej rozwijasz swoją intuicję – to super. Podziel się tym w komentarzu koniecznie. Jeśli jednak myślisz o rozwoju duchowym, to zanim określisz co jest dla Ciebie właściwe a co nie, po prostu przetestuj i sprawdź, która z metod będzie dla Ciebie najlepsza. Tylko w taki sposób sprawdzisz co działa a co nie. Możesz to nazwać dokładnie tak jak chcesz, wyższa energia, Przewodnik Duchowy, Bogini, Bóg, Bóstwo, Guru.

I na koniec… po prostu zamilknij się na chwilkę i usłysz, zamiast tylko słuchać.

I na koniec… po prostu zamknij się na chwilkę i usłysz, zamiast tylko słuchać.
I na koniec… po prostu zamknij się na chwilkę i usłysz, zamiast tylko słuchać.

Innymi słowy po prostu zamknij się na chwilę. 🙂 Tak, wiem. Już słyszę Twoją odpowiedź – Ale że co? WTF? 🙂  Spokojnie, ja to także powtarzam czasami samej sobie. Miej proszę świadomość, że pisze to kobieta, której się buzia nie zamyka – żeby nie powiedzieć dosadniej. 😉

Im starsza jestem, tym bardziej to w sobie doceniam, że potrafię mentalnie kopnąć się w tyłek i przypomnieć sobie, żeby się zamknąć na moment i pobyć w ciszy. To wydaje się być banalne, fakt, ale nadal to sobie czasami muszę przypominać. To też jest trochę powiązane z tym, gdzie JA chcę kierować swoją /energię i uwagę, a nie tam, gdzie ktoś tego ode mnie oczekuje.

Cisza ma swoją moc, jest bardzo potężna i niejednokrotnie o wiele bardziej wymowna niż 1000 słów. Więc, kiedy zamykam się na trochę, robię właśnie miejsce na ciszę. Dzięki temu jestem spokojniejsza i bardziej wyczulona, ponieważ to właśnie cisza pozwala mi nie tylko słuchać ale i słyszeć.

Nie chodzi o to, że mam milczeć przez jakąś określoną ilość godzin, albo nie daj Boże dni, ale to właśnie obserwowanie ciszy stało się dla mnie ważnym sposobem na połączenie się z moim wewnętrznym głosem.

Mały off-top i rekomendacja.

Mały off-top i rekomendacja.
Mały off-top i rekomendacja.

Znacie Ewelinę Stępnicką z Oceanu Świadomości? Jeśli nie, to koniecznie do niej wpadnijcie. Niedawno na swojej stronie na FB praktykowała Ciszację. Czy Ty rozumiesz, że kilkadziesiąt (jeśli nie kilka set) osób, siedzi tam co wieczór wspólnie przed komputerami, telefonami i tabletami … w ciszy???!!! Niesamowite, prawda? Okazuje się, że można media społecznościowe wykorzystać także do trwania w ciszy – nawet, jeśli tylko przez kilkanaście minut dziennie. Warto!

Daj proszę znać, jakie Ty masz metody na rozwijanie swojej intuicji, lub podziel się miejscem, które Ciebie inspiruje do takich działań.

P.S. zdjęcia pochodzą z talii Soul Cards 1 i 2. by Deborah Koff-Chapin

Buziaki, Beata. 🙂

Zachęcam Cię też do przeczytania „Pozyskiwanie energii cz.1.”

Materiały źródłowe

Warto przeczytać

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *