Grupa Krwi.

Grupa krwi.

 

Przy okazji corocznych, standardowych badań, w tym przypadku krwi, wpadłam na genialny pomysł, żeby ustalić swoją grupę krwi. Nie tylko ustalić, ale i założyć sobie tak zwaną KREW KARTĘ, jakkolwiek strasznie to brzmi. 🙂 Grupa krwi, to jest to!

O jakież było moje zdziwienie, że trzeba to robić dwukrotnie i jeszcze za to zapłacić. Po głębszym zastanowieniu jednak przestałam się dziwić. Po pierwsze trzeba mieć absolutną pewność co do nieomylności takich badań, nic więc dziwnego, że trzeba to badanie powtarzać dwa razy. W laboratoriach też ludzie pracują, a że procedury mają własnie takie, trzeba było się zastosować.

Ceny natomiast mnie zaskoczyły. Oczywiście rozumiem, że za wszystko się płaci, ale dwa razy płacić? Przecie ubezpieczona jestem i regularnie składki są odprowadzane, nie wspominając, że na szczęście nie uszczuplam budżetu NFZ zbyt często. Więc musiałam zasilić kasę chorych uiszczeniem właściwych opłat.

 

Trochę to jednak kosztuje.

 

Jedno pobranie krwi 47 PLN, a trzeba to zrobić dwa razy. Dodatkowo opłata ka ww KREW KARTĘ 30 PLN. Łącznie więc takie badanie z własnej woli wyniesie nas 124 PLN – naturalnie ceny mogą się różnić, w zależności od tego gdzie badania wykonamy. Dobrze, więc sama chciałam, udałam się do ośrodka i poprosiłam o wykonanie takiego badania. Miałam w tym swój prywatny, ukryty cel, ale o tym za chwilę. 🙂

Jestem kierowcą, więc uważam, że takie badanie to mój obowiązek, lepiej późno niż wcale dojrzeć do tego. Nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać żeby życie człowiekowi uratować. Nie wspomnę tu nawet Honorowego Krwiodawstwa.

W telefonie już mam najważniejszą osobę (czyli Pana który ze mną mieszka ;)) pod hasłem ICE – czyli In Case of Emergency, coby wiadomo było kogo powiadomić w razie potrzeby.

Niemniej jednak, jako osoba całkiem nieźle przewidująca – odkryłam dodatkowy BONUS tego badania. Zupełnie nieoczekiwany. Jako, że wówczas obchodziłam kolejne urodziny, postanowiłam dać Panu który ze mną mieszka, wskazówkę, jakiż to prezent urodzinowy może mi sprawić. Mianowicie będzie to bransoletka z Apart projektu Macieja Zienia (są także inne do wyboru) na delikatnym czerwonym sznureczku. Srebrny symbol mojej grupy krwi.

Do tamtych urodzin co prawda jeszcze troszkę czasu było, ale trzeba było się przygotować. 🙂 Lubię drobne rzeczy, które przy okazji dają nie tylko frajdę, ale jak się okazuje są bardzo potrzebne i praktyczne.

Jeśli więc nie macie pomysłu na prezent dla kogoś czy dla siebie. Jeśli także uważacie, że taka forma połączenia ozdoby z praktyczną stroną jest dobra, szczerze zachęcam. Bardzo to praktyczne i jakże piękne. 🙂

Tak, moja grupa krwi to 0RhD +

P.S. Muszę pomyśleć nad kolejnym prezentem urodzinowym dla siebie, coby odpowiednio wcześnie dać znać komu trzeba. Może macie jakieś wskazówki?

 

Przeczytaj inny wpis z cyklu Tarocistka też człowiek „Plan przed-urlopowy”.

Warto przeczytać

3 komentarze

  1. Moim zdaniem, ICE powinno być w telefonie a nie ICO 🙂 …ważniejsze jednak, żeby nigdy nie musiało być potrzebne.

    Bardzo przyjemna strona, dziękuje za mnogość ciekawych informacji 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *