Dawno, dawno temu.

Dawno, dawno temu.

Dawno, dawno temu – a dokładnie 10 lat temu. 🙂

Coraz częściej ostatnio widzę takie właśnie porównania siebie teraz z sobą sprzed 10-ciu lat. Ostatnio widziałam to u Marie Forleo i bardzo mnie zainspirowała. 🙂 Oto ja. Po lewej z roku 2009, po prawej z roku 2019. 🙂

Tak wiele się zmieniło w przeciągu tych 10-ciu lat. Nie tylko wizualnie – nie da się ukryć upływu czasu, choć nadal jednak mam wrażenie, że z wiekiem wyglądamy lepiej – i nie mam tu na myśli tylko powierzchowności. Wciąż mam tę iskrę w oku, lubię się śmiać i nadal potrafię się cieszyć z małych rzeczy. Włosy już nie takie czarne – bo przecież czarny postarza. 😀 Natomiast nie wiem czy to tylko ja, ale widzę w swoich oczach głębię, której wcześniej nie dostrzegałam w sobie.

Dawno, dawno temu. 10 lat to sporo czasu.

Zaliczyłam kilka porażek w ciągu tych 10-ciu lat, tych mniejszych i tych całkiem dużych. Dla przeciwwagi, zaliczyłam też kilka sukcesów. Mam w domu słoik sukcesów i za każdym razem kiedy coś zrealizuję, zapisuję to na małej karteczce i wrzucam do mojego „Magicznego Słoika Sukcesów” – przydaje się w chwilach porażek i zwątpienia. Czuję się silniejsza i mniej się przejmuję tym, co o mnie myślą inni. Potrafię też z porażki wyciągnąć wnioski, by nie popełniać tych samych błędów – nie powiem, że zawsze, ale o wiele częściej.

Magiczny Słoik Sukcesów
Magiczny Słoik Sukcesów

Rozwijam się nieustannie – z dużym naciskiem na duchowy, wewnętrzny rozwój, ale odnośnie pracy, pasji i moich działań z tym związanych – to śmiało mogę powiedzieć, że Beata z 2009 nawet nie podejrzewała, ile jest w stanie osiągnąć. Ile lęków, strachów i obaw jest w stanie pokonać. Po ilu porażkach jest się w stanie podnieść. To uczyniło mnie silniejszą, spokojniejszą, mądrzejszą i bardziej zdystansowaną niż dekadę temu.

Pełna Analiza - Rozkład Roczny

Jestem bardziej radosna, chętniej zagłębiam się w swoje wnętrze, nawet jeśli to oznacza pracę ze swoim cieniem. Spędzam więcej czasu na tym, co jest dla mnie ważniejsze i co daje mi prawdziwą radość.

Poświęcam czas i uwagę sobie. Tak SOBIE – SAMOLUBNA JA! 🙂

Zawsze powtarzam, że dobra mama to szczęśliwa mama, dobra żona to szczęśliwa żona. Dobry człowiek to szczęśliwy człowiek – szczęśliwy z samym sobą. Warto więc też pomyśleć o sobie. 🙂 Poświęcam czas sobie chociażby przez praktykowanie yogi (nadal dość mało regularnie), medytacji (w trakcie której, krzesło czy pufa nadal parzy mnie w tyłek), #SelfLoveFriday – czyli czas miłości i wdzięczności do samej siebie.

W Każdy Piątek w mojej grupie Klucz do Ezoteryki, właśnie w Piątek – dzień Wenus, losuję i publikuję jedną kartę z talii wyroczni, która pomaga mi, ale też innym, nakierować swoje działania właśnie na miłość i wdzięczność do siebie samej.

Mało tego, ostatnio przymierzam się do „Praktyki Koncentracji Serca”, z którą zaznajomiłam się u Danielle LaPorte. Zapowiada się pięknie i pewnie kiedyś o tym napiszę. Jak już sama poczuję co ona mi daje. 🙂

Nasuwają się zatem pytania:

Kim będę za kolejne 10 lat? Jakim będę człowiekiem za 10 lat? Co zrealizuję i gdzie będę za kolejne 10 lat? Co będę robiła dla siebie i innych? Myślę, że zdecydowanie warto, wraz ze schyłkiem roku, pochylić się nad tematem nieco bardziej. 🙂 W myśl powiedzonka: „Najlepszym sposobem by przewidzieć swoją przyszłość, jest ją tworzyć.”

Zanim jednak zabiorę się za takie działania oraz zanim zacznę planować rok 2020 i kolejne 10 lat. Przygotowałam sobie dość długą listę pytań, na które planuję szczerze sobie odpowiedzieć. ALE… bez przesady! Nie mam zamiaru robić planu 10-cio letniego – mam jednak wizję tego gdzie chcę być, kim chcę być, jak chcę się czuć.

Tak naprawdę, zaczęłam to robić już ponad miesiąc temu. Oto część pytań, które inaczej nazywają się analizą okresu poprzedniego. Oczywiście, można by je odnieść do rocznego okresu, ale dlaczego by nie zrobić tego dla całej dekady?

Co było OK?

Z czego jestem dumna?

Także Co było najważniejsze i dlaczego?

Co się udało i w ilu procentach?

Co nie zostało zrealizowane?

Jakie miałam problemy?

Co mi przeszkadzało?

Co lub kto mi pomagało?

Czego nie miałam?

Czego potrzebowałam?

Jakiej pomocy nadal potrzebuję?

Gdzie marnowałam czas?

Czego było za dużo?

Oraz czego było za mało?

Czego się nauczyłam?

Które lekcje były dla mnie prawdziwie przełomowe?

Co było moją siłą?

Czy działałam w zgodzie z samą sobą?

Zachęcam Cię do tego samego. Możesz się nieźle zdziwić, do jakich wniosków dojdziesz. 😉

Zachęcam także do przeczytania „Kim jest współczesna Wróżka / Tarocistka?”.

Materiały źródłowe

Warto przeczytać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *